23 lipca 2018 / kategoria: porady / Brak komentarzy

Każdemu z nas przynajmniej raz w życiu zabrakło paliwa w samochodzie. Co zrobić w takiej sytuacji? Będzie nieciekawie, jeśli po drodze nie znajdziemy jakiejś stacji benzynowej. Najważniejsze jest, aby w takim momencie zachować spokój.

Czemu do tego dopuszczamy?

Paliwo jest drogie. Po prostu to jedyna wymówka każdego kierowcy. Nie tankują, bo szkoda im pieniędzy lub chcą zaoszczędzić. Nie dajmy się oszukać, są w życiu rzeczy, na których nie można oszczędzać. Jedną z takich rzeczy jest właśnie paliwo. Warto pamiętać o tym, że taka oszczędność na paliwie może nas wiele kosztować. Jeśli mamy pusty bak to powinniśmy jak najszybciej udać się na najbliższą stację i zatankować. Pamiętajmy, że lepiej wydać 100 zł na paliwo niż na jego naprawę (albo i więcej).

Do czego może doprowadzić jazda na oparach?

Zapowietrzenie i — co gorsza — zanieczyszczenie całego układu paliwowego. Wtedy pompa zasysać będzie powietrze i wszelkie zabrudzenia znajdujące się na dnie baku. Niestety w niektórych przypadkach (najczęściej przy silnikach wysokoprężnych) nawet dolanie paliwa nie pomoże i właściciel samochodu będzie zmuszony odholować auto do mechanika. Ale nie martwmy się, bo ta zasada dotyczy głównie starszych samochodów. Wszyscy ci, którzy mają młodsze auta, są zabezpieczeni. W ich konstrukcjach są specjalne silniki, które uniemożliwiają zasysanie powietrza i w takim przypadku po prostu wyłączają silnik. Nie cieszmy się jednak zbyt szybko, bo to nie oznacza, że bez obaw możemy jeździć na rezerwie.

Jak to jest z tą rezerwą?

Musimy wiedzieć o tym, że w momencie zapalenia się kontrolki auto od razu nam NIE stanie na środku drogi. W większości przypadków kontrolki zapalają się po prostu szybciej, żeby ostrzec nas o tym, że za jakiś czas może nam się skończyć paliwo. To dobre rozwiązanie, bo wiemy wtedy, że powinniśmy zatankować, ale nie musimy przy tym też panikować, że nie dojedziemy do najbliższej stacji.

Na rezerwie najlepiej nie jeździć — lepiej mieć zatankowany samochód przynajmniej do połowy baku. Wtedy mamy pewność, że jesteśmy bezpieczni. Warto jednak wiedzieć, że na rezerwie jesteśmy w stanie przejechać około 40 – 60 km. Tak przynajmniej mówią nam producenci samochodów. W praktyce w większości przypadków można przejechać jeszcze więcej. Lepiej jednak zbytnio nie ryzykować i udać się na stację, aby uzupełnić braki.

Konsekwencje częstej jazdy na rezerwie

Każdemu może zdarzyć się jazda na rezerwie. Jednak każdy dobry kierowca powinien wiedzieć, że notoryczna jazda z zapaloną kontrolką nie jest dobra dla naszego samochodu. Jeśli jeździmy na rezerwie, a następnie zatankujemy samochód za 20 zł i potem znów przez jakiś czas będziemy jeździć na rezerwie i tak cały czas to skończy się to źle. Możemy mieć pewność, że układ paliwowy w naszym aucie zacznie z czasem korodować od środka.

Warto pamiętać o tym, żeby raz na jakiś czas zatankować nasz samochód do pełna. Jeśli tego nie zrobimy od czasu do czasu, to w zbiorniku będzie się zbierać coraz więcej powietrza i pary wodnej (może ona połączyć się z paliwem i obniżyć jego wartość).

Tankujmy nasze samochody

Starajmy się zawsze mieć zatankowany samochód. Wiemy, że jazda na rezerwie nie jest bezpieczna i w efekcie na pewno źle wpłynie na układ paliwowy naszego samochodu. Jeśli chcemy zaoszczędzić na paliwie, to po prostu starajmy się jeździć oszczędniej i mniej. To jedyny sposób. Jeśli zdarzy nam się zbyt długa jazda na rezerwie i okaże się, że nasz samochód stanie na środku drogi to skorzystajmy z szybkiej i fachowej pomocy najlepszych http://kasacja.stalowa-wola.pl/. Pamiętajmy jednak o tym, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji, a przynajmniej nie za często!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *